-Proszę!-usłyszałam damski głos.Chwyciłam za złotą klamkę i weszłam do środka.Gabinet kobiety był przestronny.Białe ściany pokrywały wszelakie obrazy.Na środku na całej ścianie rozciągało się wielkie okno.Przed nim stało biurko.Na nim leżało pełno papierów,nad którymi pochylała się kobieta.
-Chciałabym o coś spyta...
-Czemu tak od razu?-przerwała mi i uśmiechnęła się.-Może herbaty?-nalała mi trochę do filiżanki.
-Uhm...Nie dziękuje,chciałabym się spytać czy rozpoznaje pani ten znak.-wyjęłam z kieszeni wisiorek.-Mam go od zawsze ale nie wiem nawet skąd...
Kobieta przyjrzała się mu uważnie.Nagle jej oczy zalśniły.Dosłownie.Pokryły się białym blaskiem.
-C-czy coś nie tak?! Wszystko dobrze?-spanikowałam.Blask w jej oczach zgasł.
-Rozpoznaje go-powiedziała z lekkim uśmiechem.-Lecz jak widzę ty nic nie wiesz?-wstała i zaczęła się przechadzać po pokoju-Skąd go masz?
-Nie mam zielonego pojęcia.Zawsze nosiłam go przy sobie.Odkąd pamiętam.
-Mhm...Przyszłaś tu tylko w tej sprawie?-kobieta spojrzała na mnie badawczo.
-J-ja...Co innego mogę chcieć?...To znaczy...
-Eh...Wiem widzę to.
-Słucham?-spytałam
-Możesz do nas dołączyć-powiedziała.-Oczywiście jeśli chcesz!
Skąd ona to wiedziała!?Przecież nic nie mówiłam...
-J-ja...Tak chcę dołączyć.
Kobieta uśmiechnęła się lekko.
-J-ja...Co innego mogę chcieć?...To znaczy...
-Eh...Wiem widzę to.
-Słucham?-spytałam
-Możesz do nas dołączyć-powiedziała.-Oczywiście jeśli chcesz!
Skąd ona to wiedziała!?Przecież nic nie mówiłam...
-J-ja...Tak chcę dołączyć.
Kobieta uśmiechnęła się lekko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz